czwartek, 25 sierpnia 2011

Miedziany listek

 Pierwsze w miarę poważne (mam nadzieję) dziełko w technice repusowania. Blaszka miedziana grubości około 0.3 mm - niestety nie mam precyzyjnej suwmiarki. Na licu listek jest oksydowany chemicznie; na odwrociu - nie. Całość ma postać wisiorka z krawatką ze stali nierdzewnej, oksydowanej ogniowo.








A to oryginał - pierwowzór. Swoją drogą: ciekawe, jakie to drzewo? :[

Oto narzędzia i materiały, których użyłem, wybijaki - puncyny zrobiłem sam.

 Repusowanie to piękna sztuka i bardzo stara. Zrobię wszystko, żeby się tego nauczyć. Następna praca w tej technice powinna być już dużo lepsza.

11 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za dobre słowo. To jeszcze nie koniec; uparłem się nauczyć tej techniki naprawdę dobrze. Z pomocą niebios i odrobiną wytrwałości musi się udać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też się chciałam nauczyć tej techniki, ale jak na razie ceny narzędzi mnie dobiły ;)

    A listek świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, Vera. Zawsze jest jakaś alternatywa; narzędzia można zrobić samemu, jak ja i wielu innych. Smołę repuserską też można samemu przygotować. Jesteś zainteresowana? Podam Ci przepisy, puncyny mogę Ci zrobić, jeśli chcesz. Moja czasza repuserska to mała, przypalona patelnia cygańska, pozbawiona rękojeści, osadzona na poduszce wyciszające uderzenia, zrobionej z wielu warstw skóry i grubej wełny; choć może być tradycyjna - wypełniona piaskiem. Młotek stugramowy ślusarski przerobiłem na złotniczy: z jednej strony półokrągły z drugiej liniowy wyoblony, oba końce wygładzone i wypolerowane - pięknie działa etc, etc..

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za odpowiedź :) Zainspirowana tym, że swoje puncyny zrobiłeś sam, przerobiłam gwóźdź na półokrągły wybijak i próbowałam nadać fakturę blaszce. Na płytce stalowej niezbyt to wychodziło, ale na desce wyglądało już całkiem nieźle. A piszę to, bo już kiedyś się zastanawiałam czy ta smoła repuserska jest konieczna, czy jednak na początek wystarczy drewno? ;p Pomysł z czaszą jest genialny, tak samo przerobienie młotka!
    A na puncyny będę bardzo chętna, jak tylko wpadnie mi trochę grosza ;) bo gwóźdź samym papierem ściernym dałam radę zaokrąglić, ale tych kreskowych wybijaków to już raczej nie zrobię...(chociaż..myślisz, że śrubokręt płaski by się nadał? ;) )

    OdpowiedzUsuń
  6. Zuch dziewczyna!
    Gwóźdź na dłuższą metę się nie nadaje, bo jest ze zbyt miękkiej stali, ale brawo za pomysłowość. Jak mówi jeden z mądrych ludzi na forum: Pomysłowość trzecia ręką artysty - czy jakoś tak.
    Polecam rady lepszych od siebie: forum Srebrnie i Forum Kowalskie oraz stronę i blog Toma Oldsmith'a i Valentina Yotkova - moich guru.
    Znakomitym pomysłem są klucze imbusowe - sześciokątne w przekroju, zagięte w kształt litery "L" i z takich mogę Ci zrobić puncyny za bardzo małe pieniądze: jeden klucz to koszt materiału do dwóch zł max więc 4 zł za puncynę to zapewne bardzo mało ale, jak mówi mój przyjaciel: Większą przyjemnością jest zrobić coś dla kogoś niż dla siebie.
    Płytka stalowa jest dobra gdy chcesz nadać wypukły kształt elementowi, który obrabiasz ale nie uzyskasz na niej wypukłego repusu. Warto mieć miękkie drewno, przecięty w poprzek pieniek lub gruby konar - taki układ słojów nie zniekształci rysunku repusu; grubą skórę, grubą piankową gumę, worek z piaskiem, dreno pokryte skórą. Miękkie podłoże daje wypuklejszy ("wyższy") repus ale mniej ostry zarys, twardsze - repus ostrzejszy.
    Smoła jeśli się poddaje i wgniata pod uderzeniem wybijaka - puncyny ale nie daje wdusić palcem, to masz dobra kompozycję składników, sytuację optymalną, choć jeszcze nie uniwersalną.
    Warto mieć odpowiednie kowadełko - takie w kształcie litery "T", zaoblone z jednej strony. Może je zastąpić być grubym prętem z twardej stali ze złomu (około 2 zł/ kilogram złomu), wyszlifowany do odpowiedniego kształtu i wkręcony w imadło - posłuży do nadawania kształtu wypukłego, gdy najdzie Cię ochota zrobić dzbanek, czarkę, głęboką miskę itp.
    Smołę repuserską warto mieć; jest nie do zastąpienia. Można ją spreparować, mieszając na gorąco: smołę ze sklepu budowlanego (ewentualnie lepik dachowy ale uwaga: czystą smołę lub lepik, bez dodatków jak srytopianowe kulki) z kredą lub gipsem w proszku, kalafonią (żywica lutownicza), lakiem (nie jest nieodzowny), woskiem pszczelim i/lub olejem lnianym. Proporcje "na oko" - jak wystygnie zobaczysz, czy dodać i którego składnika.
    Dobrze jest mieć młotek, o nieostrych, gładkich zakończeniach: jedno o powierzchni jak część sfery - półkulistej, drugie to linia, lekko łukowata. Przeróbka ślusarskiego to właściwie pikuś (Pan Pikuś!) Oczywiście to nie wszystko.
    Śrubokręt to niezła myśl ale musisz mu wypolerować zakończenie - papier granulacji 300/400 na początek wystarczy, choć najlepiej krążkiem bawełnianym lub miękkim filcowym, okrągłym na wiertarce na szybkich obrotach, krążek trzeba "nabić" (tak jakby : nasmarować) pastą polerską - zielona jest niezła. No i śrubokręt daje Ci tylko jeden kształt a potrzeba na początek około ośmiu - dziesięciu.
    Następny post o moich narzędziach i akcesoriach do repusowania i trybowania.
    Tak czy siak poczytaj wspomniane fora i strony, tam mądrzejsi i bardziej doświadczeni ode mnie zapodadzą Ci potrzebną wiedzę; Yotkov pisze np.: jakie mają mieć kształty puncyny: zestaw podstawowy i opcjonalny - dodatkowy.
    Jeśli coś Ci sprawia przyjemność, nie rezygnuj z tego. Odwagi i wytrwałości! Przeszkody to okazja do rozwoju - łatwe zadania nie rozwijają nas. Trzymam za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj
    Dla mnie listek jest w porzadku, miales taki wzor i to jest dokladnie odwzorowane. Tylko ogonek mozna by bylo zamknac w pelna rurke.
    Przydalby ci sie chisel matujacy i nadajcy drobniejsza fakture, lecz na poczatek i punktak jest ok.
    Jest dobrze, tak trzymaj i nie odpuszczaj!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki, Tom. Twoja pochwała i zachęta liczy się dla mnie potrójnie. Nie odpuszczę, zawziąłem się. A chisel matujący zrobię choćby dziś; i tak wszystkie zrobiłem sam. Vera ma rację: ceny w sklepach (chyba nie polskich; w polskich nie ma) łeb urywają.
    Nożyki do snycerstwa też sam zrobiłem, a jakże. Żywa ryba płynie pod prąd!
    By the way - ciekaw jestem i czekam, co nowego zrobisz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze pod prad, przez cale zycie, bo z pradem to tylko smieci plyna !

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mądra myśl Tom, bardzo mądra :) Listek pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam,

    Mam pytanie odnośnie możliwości wykonania takiego pudełka ma być wykonane z mosiądzu z zawiasem wymiary ok 65x 45 x 35 mm blacha ok 1,5 mm

    podaję link jak by miało to wyglądać

    https://pl.pinterest.com/pin/325455510549660073/

    https://pl.pinterest.com/pin/325455510549660075/

    https://pl.pinterest.com/pin/325455510549660085/

    Z góry dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń