wtorek, 27 września 2011

Cukiernica

Nie wygląda na takową? Słusznie ale tylko na razie. Już zaczyna nabierać rumieńców, to znaczy mam nadzieję, że wolno mi tak orzec i że rokowania są dobre.
To moje początki i wciąż się uczę więc może należało wziąć się za coś łatwiejszego, jak kolejny listek ale dla mnie nie byłoby wtedy żadnej frajdy. A tak: robię coś, na czym ledwie się znam z bezczelną świadomością, że musi się udać i mam z tego wielką radochę.
Przejście przez ten etap było dość długie, fachowiec i człowiek o większym doświadczeniu dałby sobie radę dużo szybciej a ja delektowałem się tą pracą i chłonąłem dużymi łykami materiał i specyfikę. 
Jeszcze nie ze wszystkim radzę sobie tak dobrze, jakbym chciał. A może chcę za dużo? Na szczęście jest jeden fajny gość, który na pewno pomoże, podpowie i doradzi. Tak przy okazji, drogi czytelniku, warto tutaj zobaczyć co potrafi ten facet.







2 komentarze:

  1. Start jest niezly, czyli ta miseczka. Ciekawi mnie co dalej poklepiesz. Widze ze patent na sasiadow dziala, guma , drewno, kowadlo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki. Dalej będzie wieczko z uchwytem i łyżeczka. Patent działa jak należy a jak szlifuję puncyny na balkonie to myślą, że robię remont ;)

    OdpowiedzUsuń