czwartek, 13 października 2011

"Co Się Gapisz, Horus" czyli "klepany" wisiorek.

Mała wprawka przed repusowaniem dekoracji na cukiernicy no i trening repusowania w małej skali. Blaszka miedziana 0.8 mm, oksyda chemiczna w paście, krawatka z drutu mosiężnego, ręcznie skutego do przekroju kwadratowego i podobnie jak wisior zaoksydowanego.










4 komentarze:

  1. Piękne dzięki Srebrnolistka. Chyba muszę jeszcze dojrzeć technicznie do takiego komplementu. Jest w nim parę błędów ale jeszcze poćwiczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. No !! To znaczy tak, pozytywnie :) Dobre jest. A bledy ? Pocwiczysz to sie ich pozbedziesz, albo nauczysz tuszowac.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci, Tom. Fajnie, że tak mówisz. Klepię dalej! Chciałem trochę poćwiczyć zanim dokończę cukiernicę i zrobię na niej dekor. Wielkie dzięki!

    OdpowiedzUsuń