sobota, 1 października 2011

Gdy ubogi w taniec...doradzają tylko biesy. cz. 1 - Repusowanie.

"Być wielkim wśród małych jest łatwo 
ale nie być małym wśród wielkich to prawdziwa sztuka."
                                             gen. Choi Hong Hi

   Tematem artykułu jest stwarzanie sobie przez rękodzielnika akcesoriów i kształtowanie okoliczności  sprzyjających twórczej pracy. Artykuł napisany jest tak, aby był przystępny przede wszystkim dla ludzi niezaznajomionych ani z dziedzinami technicznymi, ani z metodyką danej dyscypliny rękodzieła czy sztuki.
Pomysłowość
Cóż począć, gdy chce się robić coś, co wymaga użycia narzędzi, na które nie można sobie pozwolić finansowo? Jeden mądry człowiek z forum Srebrnie stwierdził, że pomysłowość jest trzecią ręką rzemieślnika. Podpisuję się pod tym wszystkimi czterema łapami. Gdy chcę inkrustować - robię najpierw nożyk do inkrustacji, gdy chcę tkać koralikami - robię krosno, gdy zapragnąłem repusować - zacząłem od zrobienia puncyn do repusowania etc, etc.
Oczywistym jest, że nie wszystko można zrobić samemu i tak np. nie zrobię kleszczy płaskich zbieżnych aczkolwiek pierwsze szczypce płaskie zbieżne w moim "warsztacie" to były małe kombinerki, w których wygładziłem powierzchnie robocze na szczękach. Więc można nie ponosząc wielkich kosztów zacząć działać niemal w dowolnej z dziedzin, których wspólnym mianownikiem jest wykorzystanie zdolności manualnych.
Począwszy od tego artykułu pokażę, jak poradziłem sobie w kilku tego typu okolicznościach, mając nadzieję, że pomoże to choćby jednej osobie, może doda animuszu, pobudzi entuzjazm czy pozytywnie nakręci.

Repusowanie i trybowanie
Zacznę od techniki repusowania. Jestem początkujący w tej dziedzinie, ale jak zawsze tak i teraz zaczynam z wewnętrznym przeświadczeniem, że się uda. Mam wiarę, bo wiara to podstawa.
Najpierw zrobiłem puncyny zwane także wybijakami. Jest to rodzaj stalowych prętów o końcówkach w różnych kształtach. Puncynę przykłada się do metalu w postaci blachy i uderzając młotkiem w drugi koniec puncyny kształtuje się blachę. Nazywa się to repusowanie lub trybowanie.

Zainteresowanym podaje linki do wielu wartościowych stron zawierających tutoriale i porady:
http://old-smithing.com/index.php/blog/http:// - strona Toma Oldsmitha, którą polecam w szczególności,
bo z jego tutoriali można nauczyć się bardzo wiele o technice repusowania
http://www.ganoksin.com/borisat/nenam/repousse.htm - ta strona uczy m.in. jak dany kształt puncyny kształtuje blachę
http://www.valentinyotkov.com/site/about.htm - strona Valentina Yotkova, która zawiera podstawy techniki oraz prezentuje podstawowe i dodatkowe kształty puncyn


Robiłem swoje pierwsze puncyny używając jako materiału wyjściowego wszelkich przedmiotów z twardej stali o dużej zawartości węgla jakimi tylko dysponowałem: starych, zużytych pilników np. iglakowych (cienkie, małe pilniki grubości około 3 mm), kluczy ampulowych (klucze w kształcie litery "L", sześciokątne
w przekroju), mniejszych przecinaków np. glazurniczych (dostępne w marketach budowlanych za niewielkie pieniądze). Nadają się również dłuta i śrubokręty dobrej jakości. Pierwszy zestaw był nader skromny, nie zawierał nawet podstawowych kształtów, proponowanych przez Valentina Yotkova na jego stronie.



 Wykonanie tych narzędzi nie jest specjalnie trudne, potrzeba tylko wiertarki i piłki do metalu



... lub szlifierki kątowej


Mając materiał wyjściowy np. klucz ampulowy ucinam krótszy odcinek prosty


Tnąc szlifierką kątową muszę uważać, aby nie rozhartować metalu, więc nie naciskam, ale dotykam tarczą do metalu. Raz za razem ochładzam przecinany element, mocząc go  przez chwilę w wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń, co stanowi wyborne chłodziwo (ciecz chłodząca szlifowany lub cięty metal).


Szlifuję z grubsza pręt na grubej tarczy szlifierką kątową lub na tarczy ściernej przyczepionej na "rzep"
do gumowego krążka osadzonego na stalowym trzpieniu i zamocowanego w wiertarce.


Zaczynam od papieru ściernego o ziarnistości (grubości drobin ścierających) 60, potem 120, 220 i wykańczam 320. Jeśli puncyna ma mieć końcówkę wypukłą a nie płaską, szlifuję ten kształt na krążku ściernym na wiertarce. Następnie polerowanie z użyciem krążka filcowego, "nabitego" pastą polerską zieloną lub niebieską (do krążka filcowego przyciskam bloczek pasty i włączam wolne obroty, żeby pasta wtarła się w filc).

Polerując dotykam tylko końcówkę powstającej puncyny do krążka filcowego, nie naciskam i stale puncyną obracam. Poleruję dotykając pod różnymi kątami. W ten sposób powstaje gładka powierzchnia a kanty - krawędzie stają się lekko obłe i zaokrąglone. Takie mają być, by puncyna nie kaleczyła blachy np. miedzianej - tej najczęściej używanej do repusowania.



Tym sposobem w piątek 30. września przez niespełna dwie i pół godziny pracy zrobiłem osiem puncyn, perfekcyjnych geometrycznie, precyzyjnie ukształtowanych.


Dołączyły one do trzydziestu sześciu wykonanych wcześniej. Całość plus ostry rysik -
stalowy ołówek do trasowania (rysowania) po powierzchni blachy i sztychel grawerski
(rylec do grawerowania) prezentuje się tak:


 Aby nie zardzewiały dwa - trzy razy w miesiącu przecieram je szmatką lekko nasączoną penetratorem (preparatem smarującym i usuwającym wilgoć) - może być WD-40. Ja stosuję Brunox pozostały po czasach, gdy strzelałem sportowo i rekreacyjnie. Rysik zrobiłem tą samą metoda, co puncyny i dodatkowo oprawiłem w rurkę termokurczliwą (rurka ze specjalnego tworzywa sztucznego, kurcząca się pod wpływem podgrzewania).

Mam nadzieję, że nie przedstawiłem tego jako bardziej skomplikowane niż rzeczywiście jest.

c.d.n.
W następnej części m.in.: dobór kształtów puncyn, sposób graficznego określania ich kształtu i klasyfikacji  oraz robienie młotków do repusowania.

3 komentarze:

  1. Zanim zaczniesz tworzyc mlotek, zwroc uwage na trzonek, on ma lezec w zaglebieniu dloni. http://www.contenti.com/products/hammers/steel-hammers.html
    Pomyslowe podejscie do wyrobu puncyn, udatnie wyszly. Mala podpowiedz co do ksztaltow, bo Valentin w swoich tutorialach operuje tylko podstawowym zestawem, a Gene Olson robi caly wachlarz ksztaltow i rozmiarow. http://www.mettleworks.com/sales/thestore.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielkie dzięki, Tom. Te uwagi pomoga stworzyć lepszy tutorial dla czytelników. A i ja sam więcej skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekaw jestem, co myślisz o japońskich chiselach?
    http://www.ganoksin.com/borisat/nenam/japanese-chasing-tools.htm
    Siłą rozpędu zrobiłem też takie i wydają się całkiem użyteczne, ale to tylko opinia człowieka bez doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń