piątek, 13 stycznia 2012

"Wachlujący Się Robaczek." Small bug with the fan.

Mały wisiorek zimno kutej miedzi z oksydą ogniową.
Na powierzchni lica wydzielił się chyba jakiś tlenek o srebrzystej barwie nadając ciekawy wygląd. Próbowałem już parę razy oksydowania temperaturowego. Trudne jest, więc zacząłem oksydować ogniowo, nie licząc na pełną kontrolę ale na to, że zawsze jakaś ładna barwa może się pojawić nieoczekiwanie. I tak się dzieje za każdym razem. Przy okazji zaczynam panować nad tym. O rety, jeszcze się tego mimochodem nauczę! Jednak racja jest w działaniu a nie w jego zaniechaniu ale podejście nacechowane czystością umysłu i luzem może dać więcej, niż się wydaje!








12 komentarzy:

  1. Piękny, misterny. Podziwiam precyzję i staranność wykonania, tym bardziej że taki niewielki co dzięki grosikowi mogę sobie wyobrazić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesłychane- cudownie dopieszczony, cieszy oko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Angus, ten lisc jest bez skazy, musze przyznac ze bardzo szybko doszedles do mistrzowskiego pulapu w klepaniu. A zawijas na ogonku jest godny pochwaly, wiec chwale, jest super.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tam, oj tam. Parę niedociągnięć bym wskazał. Ale jak mówisz, że dobre to się cieszę. Jeszcze sporo się muszę nauczyć. Widzisz więcej od innych, bo się na tym znasz. Tylko, że bez Twojej pomocy, tutoriali i wszystkich porad to z mojej nauki byłaby figa z makiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha! Cudo, Panie, cudo. Heh też ostatnio skończyłem zabawkę z lisciem, co prawda wykonanym zupełnie inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To się pochwal, Elchon. Zawsze warto.

    OdpowiedzUsuń
  7. No dobrze :)

    http://elchon.unikod.com/var/gallery/NfkHs0rTHxJOhSN.jpg

    http://elchon.unikod.com/var/gallery/ImDRtpI6bmuceFR.jpg

    Nóż dżentelmena. Stal 60s2, brąz, czeczota klonu jesionolistnego. Dł. całkowita 12,9 cm. Dł. klingi 5,4 cm. wzory trwione azotowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładny, elegancki. Sprawia wrażenie lekkości. Przyjemny dla oka przez jasne barwy. Taki mógłbym nosić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Och! Piękny!!! I po co ja tu zaglądałam - wpadam w kompleksy!

    Tak powinien wyglądać listek! Jest cudny.

    Ale dziękuję za przemiły komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten jest wykonany inna techniką niż Twój, co nie znaczy,że jest lepszy. Ta metoda to repusowanie i trybowanie. Istniała już u Summerów i Etrusków. Zajrzyj na stronę Toma Oldsmitha. To na nim się wzoruję i od niego uczę. http://old-smithing.com/
    Kompleksy? Popatrz na tę sytuacje jako na doping, wyzwanie jakie rzucasz samej sobie i perspektywę rozwoju. Takie podejście budzi inne emocje, bardziej pozytywne i kreatywne, prawda? Nie jestem Supermenem. Jak ja mogę to każdy może.
    Powodzenia we wszystkim, Inga!

    OdpowiedzUsuń