piątek, 2 marca 2012

"Wkurzona Iguana", konkurs i zagadka cz1.

Praca przy tym detalu jeszcze nie jest skończona. Docelowo będzie to wisiorko-broszka.

Po wyklepaniu "Żabki Z Wytrzeszczem" została mi druga połowa korala w formie kaboszona. "Iguana" jest realizacją pomysłu na stworzenie biżuterii, w której będzie drobny kaboszon ale zakuty pomiędzy dwa dość wysokie repusy, dwie, oddzielne, uniesione powierzchnie na blaszce.

Ogłaszam więc zagadkę - konkurs. Pytanie brzmi: jaka metoda pozwoliła na zakucie kaboszonu między te dwa repusy?

Kamień nie jest przyklejony do blaszki między tymi dwoma repusami, nie jest też zamocowany przez żadną śrubkę, wklejony drut. Nie kułem, nie tłoczyłem blachy dookoła kaboszonu. Nie było cięcia, wiercenia, szlifowania, które ułatwiłoby zakuwanie kaboszonu. Jedynymi elementami w "Iguanie" są: jednolita blacha miedziana i kaboszon z naturalnego korala, przy czym kaboszon jest większy niż odległość między repusami - podniesionymi obszarami blachy.

Mała wskazówka: Edward De Bono.

Nagrodą będzie zestaw puncyn repuserskich, które najtrudniej jest prawidłowo i nienagannie geometrycznie ukształtować, czyli precyzyjne owcze kopytko, sobayose w formie owalu wypukłego, precyzyjna linia krótka w dwóch rozmiarach, trzy precyzyjne owale wypukłe w różnych rozmiarach oraz nożyk do inkrustacji drewna.
Wszystkie nagrody to narzędzia ręcznie robione, customy, które sam wykonałem. Perfekcyjnie ukształtowane, oszlifowane i wypolerowane, ze stali narzędziowej S2 o bardzo wysokiej twardości i odporności na ścieranie - takie same, jak te, których sam używam. Parę osób już ma ode mnie podobne zestawy.

Rozwiązanie zagadki i konkursu za trzy tygodnie - 23. 03. 2012. Wtedy też opublikuję krótką relację zdjęciową z powstawania "Iguany."

Każdy uczestnik zabawy ma prawo do więcej niż jednej odpowiedzi.

W przypadku wielu prawidłowych odpowiedzi nagrody przyznam osobie wylosowanej.

- Życzę wszystkim dobrej zabawy i trafnych dedukcji!











4 komentarze:

  1. Co do konkursu to nawet nie będę próbowała, bo to wyższa uczelnia a ja jestem jeszcze przedszkolaczek. Widzę natomiast że powstaje bardzo piękny przedmiot. Piękny i ciekawy. Z niecierpliwością będę czekała na końcowy efekt. A tak już na marginesie: szalenie bawią mnie nazwy jakie nadajesz swoim dziełom, przez co zawsze oglądając i czytając posty uśmiecham się od ucha do ucha. Gratuluję fantazji i wyobrazni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpewniej oprawę wygięto tak że krawędzie "powiek" oddaliły się a po umieszczeniu "źrenicy" wyprostowano i koral znalazł się jak w imadle...

    OdpowiedzUsuń
  3. Element miedziany wygięto tak że "powieki" oddaliły się od siebie, po umieszczeniu kaboszonu i wyprostowaniu materiału... "źrenica" znalazła się między powiekami niczym w imadle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, Ryszardzie. Dodam tylko, że w elementach dotykających "źrenicy" należało wykonać wgłębienia, w których częściowo "źrenica" się chowa. Niestety konkurs skończył się i został rozstrzygnięty dawno temu. Ale może jeszcze kiedyś jakiś zrobię. Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń