poniedziałek, 2 kwietnia 2012

"Bielizna Adama" czyli łatwizna dla relaksu.

Miałem trybowaniem przyozdobić kufelek ale w powodzi terminowych prac starczyło czasu tylko na małe kucie dla przyjemności. Znowu listek ale tym razem z tłem. Miedź, 43 x 55 mm.









9 komentarzy:

  1. Listek jest piękny, misterny no i sporo realizmu dodają mu te cieniutkie żyłki. Aż się boję zapytać jak zostały zrobione (tak w skrócie)aby nie wyjść na całkowitego ignoranta, ale bardzo jestem ciekawa. Tło też świetnie uwydatnia wizerunek liścia, świetny jest ten kontrast między powierzchnią tła i liścia. Szkoda że nie napisałeś jakie jest przeznaczenie tego przedmiotu, nie widzę ani zawieszki ani otworu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Docelowo wisiorek. Już dorobiłem krawatkę w postaci kółka. Niedługo wrzucę zdjęcia.
      Żyłki były tłoczone precyzyjnymi puncami liniowymi na licu. Można je było wygrawerować ale wolę czyste repusowanie, a w nim nie ma usuwania niepotrzebnego materiału jak w grawerowaniu, chociaż grawerowanie może świetnie uzupełniać repusowanie.
      Do moich nazw już tak się przyzwyczaiłaś, że o tej już nawet nie wspominasz? ;-)

      Usuń
  2. Oj, dzięki za tak dokładne wyjaśnienie, znów jestem bogatsza o kawałek wiedzy. Co do nazw to miał być komentarz, a że nie było to zwykłe roztargnienie. Miało być tak :" Z nazwą mnie nie zwiodłeś, jest jak zwykle wisienką na torcie i poprawia mi humor".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że jeszcze wiszę Ci tutka o inkrustacji. Jak pokonam demona zapracowania - powstanie tutorial. Słowo harcerza!

      Usuń
  3. Listek jest piękny! Fajnie, że mu zostawiłeś tło- znowu coś innego :) No i ten gruby kontur naokoło liścia jeszcze bardziej go uwypukla, też świetny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Racja. Kontur jest bardzo ostry; ścianka boczna prawie pionowa względem tła i repusu i ma około 1/3 mm wysokości. Obwódka nieco ciemniejsza od reszty tła. Przez to listek sprawia wrażenie bardziej przestrzennego. Takie ukształtowanie ścianki można łatwo uzyskać używając japońskiej puncy "sobayose". Można dzięki niej nawet głęboko schować ściankę pod repus, co też daje ciekawy efekt.
    Miło, że Ci się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  5. Detelina i Verha już napisały wszystko, co trzeba o technicznej stronie pracy - wiadomo - mistrzowska robota;) Ale nazwą to wprowadzasz w błąd;) Gdzie ten figowy listek? I chyba trochę masz rację, że powoli zaczynamy się przyzwyczajać do Twojej fantazji w nazywaniu prac.
    Pięknych i dobrych Świąt życzę;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tam, oj tam. Musi być figowy?
    Smacznych i zdrowych świąt!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj!:)
    hmmm, myślę że zarówno, bielizna" jak i "łatwizna" to zmyłka i podpucha w tym przypadku i tyle! ;)Relaks- jak najbardziej - OK! :D
    Serio mówiąc, Angus, straszszniśścieee mi się podoba w jaki sposób pracujesz oraz to, jak potrafisz dzielić się wiedzą praktyczną! :)"Wpadłam" na Twój blog przy okazji poszukiwań,(hmmm, ciągłych w sumie i sama nie wiem czego się jeszcze "chyci" baba!),inspiracji do blaszkowych działań. :) Z miejsca zostałam fanką! Fajneee bardzo, proszę o więcej!:)
    p.s. bardzo mam ochotę na tę "miseczkę" z najnowszego posta, ale ignorantce i nowicjuszce w temacie chyba nie wypada marzyć... Jak się podszkolę, może się odważę napisać?!;)
    Pozdrawiam - Anka. :)

    OdpowiedzUsuń