poniedziałek, 11 czerwca 2012

"Drzewko Myje Się Pumeksem".

Pierwsza praca w zmodyfikowanej smole, przygotowanej według najlepszej receptury z jaką miałem do czynienia i przy której chciałbym już pozostać.
Kwiatek jest oczywiście wykonany techniką repusowania z czystej miedzi i ma wymiary 62 x 46 mm. Grubość blachy 0.6 mm. Jasnobrązowa oksyda chemiczna. Polerowany ręcznie nylonowym pędzelkiem o krótkim włosiu. Niebawem dorobię agrafkę i krawatkę.



















15 komentarzy:

  1. Angusie trafiłam tu przez Anye.es - dziękuję, że mogę skorzystać z tak pokaznych zasobów Twojej wiedzy!! Po prostu chylę czoła!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady, Hannah. Pomagam tylko innym w tym, co sam lubię robić. Wiedzę to ma mój nauczyciel. I to przez duże "W". dzięki za miłe potraktowanie.

      Usuń
  2. Absolutnie piękny przedmiot. Szczególnie urzeka i zachwyca mnie faktura liścia. Po raz pierwszy natomiast nie podoba mi się nazwa: ten liść wywołuje delikatne i subtelne uczucia, a pumeks hmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liścia? No to nie udało mi się. Miał być kwiat.
      Ale tak na poważnie to wiesz przecież, ze lubię zwariowane, bezsensowne nazwy. Za dużo oglądam kreskówek i Monty Pythona. ;)

      Usuń
    2. Ale miło, że Ci się podoba, Terry!

      Usuń
  3. o jeżuuu malutkiiii!!! Fantastyczna praca! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. A jak tam Twoje zmagania ze starymi technikami złotniczymi, Aniu?

      Usuń
  4. Oryginalna brosza, kwiat strasznie mi się kojarzy z jakimś prawdziwym, ale za nic w świecie nie może mi się odpowiednia klapka otworzyć;) Ale troszkę koloru to by mu się chyba przydało, jakiś malutki akcencik z minerałów.
    Drzewko chyba do drzewkowej krwi się poszorowało, aż bruzdy pozostały w delikatnej materii;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kształt kwiatka z czapy więc chyba nie istnieje taki sam w świecie roślin chociaż może...
      Minerał mówisz? Ciekawe. Muszę przemyśleć sprawę.
      Drzewku nic nie będzie, to tylko zabawy z wyobraźnią. Faktura jest celowa.

      Usuń
    2. A widzisz... klapało, klapało i odklapało - jest dereń kousa, który ma kwiaty w tym typie, nie identyczne, ale moim zdaniem pokrewieństwo jest;) Sam zobacz http://www.oczarjk.pl/index.php?act=58

      Usuń
    3. Ale heca! Faktycznie, gdyby jeszcze miał smuklejsze płatki to jak ulał pasuje.

      Usuń
  5. Piękna praca, Hannah ja też dawałam Ci namiary na Angusa bo wiedziałam, że nikt tak jak Ty nie będzie umiał wykorzystać jego "złotych" rad.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Buba ale moje rady to tak naprawdę rady wszystkich przede mną i kilku współczesnych od pięciu tysięcy lat rozwoju metod repuserskich. Ja tylko robię "podaj dalej!"

      Usuń
  6. I niezle Ci te "podaj dalej" wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki, Tom. Miło jest robić takie "podaj dalej". Może to przypadek a może nie, że odkąd pod Twoim nadzorem merytorycznym zacząłem publikować na Srebrnie i na blogu to coraz więcej jest odzewu.

    OdpowiedzUsuń